Teledysk przedstawia historię młodego chłopaka – w tym przypadku samego autora utworu, ukrywającego się pod pseudonimem Sam Wybieray. Piosenka opowiada o życiowych zmianach, otwieraniu się na nowe doświadczenia, pasji do muzyki oraz o symbolicznym rozliczeniu z przeszłością i wejściu na nową drogę. Tytułowe manekiny reprezentują ograniczenia oraz ludzi, którzy otaczają każdego z nas, wywołując poczucie zagubienia.

Główny motyw teledysku, czyli „uwolnienie się”, został podzielony na trzy fabularne akty. W pierwszym z nich raper siedzi w przestrzeni studyjnej, a proces wyzwalania obrazuje praca kamery, która zaczyna od bardzo ciasnego kadru, by z czasem oddalić się od bohatera i dać mu oddech. Drugim aktem jest zamknięta skrzynia, z której wyjście stanowi najbardziej dosłowny i oczywisty znak porzucenia dawnych barier. Ostatnia część klipu skupia się na historii chłopaka, któremu w codziennych czynnościach towarzyszą dziwne, budzące dyskomfort kukły. Choć postacie te nie ingerują bezpośrednio w jego życie, ich ciągła obecność jest przytłaczająca. Finałowy przełom następuje w momencie, gdy bohater przypadkowo odkrywa, że może sterować manekinami. Dzięki temu przejmuje pełną kontrolę nad swoim losem i ostatecznie uwalnia się od ich wpływu.

W projekcie tym odpowiadałem za całokształt przedsięwzięcia od strony wizualnej oraz fabularnej, pełniąc jednocześnie funkcję reżysera, operatora obrazu oraz montażysty odpowiedzialnego za pełną postprodukcję.

W ramach współpracy z Jaworznickim Urzędem Pracy zrealizowałem materiał promocyjny, odpowiadając za jego reżyserię, zdjęcia oraz pełną postprodukcję. Oś narracyjną filmu oparłem na wypowiedziach pracowników urzędu oraz lokalnych przedsiębiorców. Urzędnicy przybliżyli szerokie spektrum możliwości, jakie oferuje instytucja, natomiast przedsiębiorcy podzielili się swoimi doświadczeniami, podkreślając realne korzyści i rozwój, jakie przyniosło im to partnerstwo. Głównym celem materiału było zaprezentowanie nowoczesnego oblicza urzędu oraz zachęcenie do zapoznania się z jego ofertą. Film wyraźnie akcentuje zmianę wizerunkową instytucji, która obecnie stawia na dynamiczny rozwój zarówno pracowników, jak i biznesu, traktując sukces obu tych grup jako fundament rozkwitu całego miasta. Moja rola w tym projekcie polegała na przełożeniu wizji wypracowanej wspólnie z działem promocji na ekran oraz na stworzeniu profesjonalnego, atrakcyjnego wizualnie obrazu.

„Alicja w #krainie” to opowieść o tragicznych skutkach destrukcyjnego dążenia do sławy i popularności w erze internetu oraz mediów społecznościowych. Film przedstawia historię ubogiej dziewczyny, która przed ukrytą kamerą podejmuje się wyzwań całkowicie sprzecznych z jej światopoglądem. Mimo wewnętrznych oporów, pokonuje ona kolejne etapy brutalnego formatu, obnażając prawdę o tym, jak toksyczne potrafią być współczesne widowiska tworzone wyłącznie dla wyświetleń, rozgłosu i pieniędzy.

Obraz powstał w reżyserii Iny Knap, a autorką zdjęć była Emilia Cięciwa. Moja rola na planie polegała na wykreowaniu odpowiedniego, klimatycznego oświetlenia kadrów, gdzie pełniłem funkcję mistrza oświetlenia. Już na etapie preprodukcji, wspólnie z Emilią, stworzyliśmy spójną wizję wizualną tego świata. Ciepły, nastrojowy zachód słońca z początku filmu, wraz z upływem czasu, rosnącymi emocjami i kolejnymi wyzwaniami bohaterki, stopniowo ustępuje miejsca osobliwym, tajemniczo oświetlonym przestrzeniom. Taki zabieg pozwolił na spotęgowanie u widza uczucia obłędu i zagubienia. Jednocześnie całość utrzymana została w żywej, nasyconej kolorystyce, stanowiącej bezpośrednie nawiązanie do przerysowanych, dynamicznych materiałów tworzonych przez dzisiejszych influencerów.